Czerwiec był niesamowicie gorący, maj wcześniej właściwie też, a teraz pogoda w kratkę. Wprawdzie rolnikom to chyba na rękę, bo już słyszałam głosy o tym, że znowu nadciąga susza i za chwilę też Wisła znów wyschnie jak w zeszłym roku, ale nie... rozpadało się.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KUCHNIA NATURALNA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KUCHNIA NATURALNA. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 14 lipca 2016
poniedziałek, 28 września 2015
Domowe smoothie brzoskwiniowo-pomidorowe
Brzoskwiniowo-pomidorowe smoothie. Nie wiem, ile ma dokładnie kalorii, ale chyba nie za dużo. Kiedyś byłam na wymyślonej przez siebie diecie pomidorowej, która była bardzo skuteczna w swoim czasie, to chyba pomidory działają dosyć dietetycznie.
sobota, 10 maja 2014
Kaczka w pomarańczach #kuchniakasi
W cyklu przepisów wielkanocnych, wrzucam dziś retrospektywnie przepis na kaczkę w pomarańczach. Ciągle też trwa moja fascynacja ziołem kurdybankiem, o którym mówi się, że zastępuje zioła prowansalskie.
Trzymam się w kuchni od lat jednej zasady - może być fajnie, ciekawie i niestandardowo, ale przepis nie powinien być długi, zawiły i z ilością 25 składników (w tym trudno dostępnych i hiper drogich). Kiedy czytam taką listę, na końcu nie pamiętam zupełnie co było w środku, a już na pewno na początku. Poza tym każdą potrawę staram się sobie wyobrazić, właściwie robię to intuicyjnie. Poczuć jej smak jeszcze zanim ją przyrządzę.
Są smaki, do których przywykamy, bo albo dobrze pamiętamy je z dzieciństwa i wielokrotnie powtarzamy albo też ktoś nas skusił jakąś nowością i ten smak został z nami na dłużej. Jeśli chodzi o kaczkę, to oczywiście zakodowaną miałam wersję pieczoną z jabłkami. Jednak tyle kuszących przepisów na kaczkę w pomarańczach stukało do mojej wyobraźni, że skusiłam się i ja.
PRZEPIS NA KACZKĘ W POMARAŃCZACH
#KUCHNIAKASI
SKŁADNIKI:
- jedna spora kaczka (najlepiej od rolnika z ryneczku, ale niekoniecznie)
- dwie duże pomarańcze
- sól
- pieprz
- granulowany czosnek
- przyprawa do drobiu (z paczki - uważam, że takie pomocnicze mieszanki do odpowiedniego typu mięsa są całkiem w porządku)
- majeranek suszony (latem można pokusić się o świeży z ogródka)
WYKONANIE:
Banalnie proste. Osuszamy rozmrożoną kaczkę z resztek wody i najpierw nacieramy rękami solą i pieprzem od zewnątrz i wewnątrz. Robię to naprawdę na wyczucie - myślę, że zwykle zużywam dwie płaskie łyżeczki soli i jedną pieprzu. Następnie posypuję z zewnątrz z obu stron czosnkiem granulowanym, trochę też wcieram do środka kaczki. Na końcu oprószam 2-3 łyżkami płaskimi przyprawy do drobiu i "od serca" (ok. 2-3 łyżki) majerankiem. Do środka przyprawionej kaczki wkładam pociętą na ćwiartki razem ze skórą jedną pomarańczę, a cząstkami drugiej obkładam kaczkę dookoła w żaroodpornym naczyniu. Piekę około 2-2,5 godziny w temperaturze ok. 250-200 stopni. Na początku bez przykrycia, żeby skórka się przyrumieniła, a potem nakładam pokrywkę. Wtedy kaczka nabiera wilgoci i tworzy się sos z pomarańczowym posmakiem. Kaczka musi być bardzo mięciutka.
Fotkę kaczki zdążyłam zrobić tylko przed upieczeniem. Proces konsumpcji był tak szybki, że nie udało mi się tym razem uchwycić na zdjęciu drugiego etapu. Zniknęła w mgnieniu oka :)
Przepis na kolejną odsłonę sałaty z ziołem kurdybankiem z cyklu #kuchniakasi w kolejnym poście jeszcze dziś wieczorem.
sobota, 26 kwietnia 2014
Czy kwiaty jabłoni i pigwowca są jadalne? - Tak. #kuchniakasi
Sposobów na naleśniki w wersji mini, midi i maxi ostatnio mi przybywa. Klaudusia zasmakowała w nich tak, że co najmniej raz w tygodniu być muszą, jeśli nie dwa. Kiedy niedawno była chora na ospę i byłyśmy razem dłużej w domu, robiłyśmy naleśniki w wersji mini posypane kwiatkami nektarynek, były też w wariancie z truskawkami. Dla nich przygotuję osobny post z przepisem, bo nie były takie całkiem typowe.
A dziś typowe naleśniki z nietypowymi dodatkami. Oprócz wiśniowego i morelowego dżemu, dodałam płatki pigwowca i jabłoni - kwitnących właśnie w sadzie. I o ile pigwowe płatki były dość delikatne w smaku, o tyle płatki kwiatów jabłoni okazały się mocno aromatyczne, ale fajne.
Generalnie jest zasada, że kwiaty drzew i krzewów, których owoce są jadalne, także jadalne mają kwiaty. Ale zanim zrobimy eksperyment, lepiej zawsze wcześniej sprawdzić. Tak zrobiłam, upewniłam się i skusiłam się na nowość. Zobaczcie zatem, ile kwiatowego dobra z sadu można wykorzystać w kuchni.
Nic to, że trochę pochmurny dzień, te wiosenne widoki i smaki wszystko rekompensują!
czwartek, 17 kwietnia 2014
Kurdybanek z mniszkiem na instagramie
Waćpanie Instagramie, jesteś nieoceniony dla fotografowania smakołyków, zanim zostaną zjedzone. Jedna, noooo dobra z cztery foty i gotowe!
Pół biedy jeśli to zimna przekąska, jak dzisiejsza bohaterka - sałata z mniszkiem i kurdybankiem, gorzej, gdy stygnie jakaś zupa, czy sos #takieczasy. I kto by pomyślał, że cztery lata temu, gdy podczas sesji zdjęciowej potraw do pewnego bliskiego mojemu sercu magazynu drukowanego, trzymałam blendę profesjonalnemu fotografowi, starając się uchwycić dobre światło...
Dziś smartfon, szybkie "wyzumowanie" #takineologizm, dobry kadr, jak nie to szybka poprawka i migiem w eter. Ponoć wrzucanie jedzenia na insta to wiocha, tylko dlaczego ludzie zaraz po kotach i psach to lajkują #takaobserwacja? Hmmm, może dlatego, że w tej globalnej wiosce jedzenie to jednak jedna z kilku podstawowych przyjemności dnia codziennego #takiwniosek.
Przehasztagowałam dzisiejszy krótki tekst specjalnie, co by kliknąć i odwiedzić mój profil tamże :)
Oto i kurdybanek co z mniszkiem w jednym instagramowym stali domku...
- ugotowany makaron - taki, jaki akurat masz,
- szynka pokrojona w dwumilimetrowe paski,
- ser żółty starty na tarce z drobnymi oczkami,
- pomidor pocięty w ćwiartki,
- liście mniszka,
- kurdybanek - liście i kwiaty,
- suszone oregano,
- suszona bazylia,
- oliwa,
Wszystko w takich proporcjach, jak lubisz! Przepis prosty i spontaniczny jak instargam. Było mniaaaam!
PS Blisko dwa tygodnie w domu z chorą na ospę córką czynią człowieka nieco dziwnym? Może. W każdym razie, kurdybanek to obowiązkowy składnik od teraz moich sałat, zanim mi w ogródku szpinak nie wyrośnie, którego jeszcze z
przyczyn różnych nie posiałam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

