Grillowane potrawy zawsze smakują najlepiej, kiedy jest lato. Wtedy nie ma się większej ochoty na pichcenie w kuchni. Można po prostu szybko ponacinać kiełbaski, zrobić błyskawiczną sałatę lodową ze śmietanką czy pomidory i już dużo radości z prostego jedzenia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KUCHNIA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KUCHNIA. Pokaż wszystkie posty
środa, 29 czerwca 2016
poniedziałek, 16 listopada 2015
Biel, szarości i oliwki w mieszkaniu
Po przesycie kolorami w mieszkaniu, wybralibyśmy teraz zdecydowanie bardziej stonowane kolory. Kiedyś mocno forsowałam zieleń. Dużo jej u nas w salonie, nawet sufity zdecydowałam, że będą zielone. Ciekawie to sobie zaplanowałam, ale mało praktycznie, bo bardzo ciemno zrobiło się w domu. Teraz marzy nam się znowu dużo bieli, z domieszką szarości i jednak akcenty zieleni.
wtorek, 7 października 2014
Eksperymentalna zupa dyniowa
Lato było upalne, dynie mi nie obrodziły, ale jedną zebrałam, co prawda taką w wersji mini mini, ale jednak. Tyle czytam na blogach o zupach dyniowych, że w końcu też takowej zapragnęłam. Czy może udać się zupa z dyni z jednego mikroskopijnego egzemplarza tego warzywa? No chyba do miseczki dla lalek?! Determinacja była duża - teraz albo wcale.
środa, 23 lipca 2014
Błyskawiczna tortilla domowa
To był impuls. Marek od jakiegoś czasu moje tradycyjne naleśniki jada w wersji wytrawnej. Dziś rzucił hasło, że może zróbmy placuszki na tortillę. Nie robiliśmy jej jeszcze sami w domu - dziś zadebiutowaliśmy. Ciasto na tortillę jest bardzo proste. Taki znaleźliśmy przepis na tortillowe ciasto: 300 gram mąki pszennej, 125 ml wody, 1 łyżeczka soli i 1 łyżka oleju. Jak klikniecie - kontynuuj czytanie, dowiecie się jak je wykonać.
czwartek, 19 czerwca 2014
Chleb i bułki z farszem mięsno-grzybowym
Chleb pieczony u nas w domu przez Marka z Maciejem oraz bułki z mięsno-pieczarkowym farszem, które ostatnio wymyślili, smakują wyśmienicie. Takie wypieki we własnym zakresie są teraz bardzo popularne i nic dziwnego - to frajda, duma i najlepszy, bo domowy smak.
PRZEPIS NA CHLEB DOMOWY
#kuchniamarka
SKŁADNIKI:
3 szklanki mąki razowej
50 g drożdży + 2-3 łyżki wody przegotowanej i zimnego mleka do rozrobienia drożdży
sól, pieprz do smaku
łyżeczka cukru
ziarna: dynia, słonecznik, siemię lniane albo pokrojony w drobne paseczki szpinak
Rozrabiamy drożdże z wodą i mlekiem, następnie dolewamy je do miski z pozostałymi składnikami - mąka, solą, pieprzem i łyżeczką cukru. Ciasto wyrabiamy mikserem, dorzucając garść ziaren i pozostawiamy do wyrośnięcia. Po wyrośnięciu wkładamy je do podłużnej foremki wyłożonej papierem do pieczenia i posypujemy na wierzchu ziarnami. Pieczemy w temperaturze 200 stopni około pół godziny do 45 minut.
PRZEPIS NA BUŁECZKI Z FARSZEM
#kuchniamarka
SKŁADNIKI (podstawa jak na chleb, ale też ciasto do bułek):
3 szklanki mąki pszennej
50 g drożdży + 2-3 łyżki wody przegotowanej i zimnego mleka do rozrobienia drożdży
sól, pieprz do smaku
łyżeczka cukru
Ciasto wyrabiamy mikserem, pozostawiamy do wyrośnięcia. Następnie z wyrośniętego ciasta formujemy około 25 kulek.
FARSZ DO BUŁEK:
1/2 kg mięsa mielonego
25 dag pieczarek
2-3 duże cebule
kminek (kilka ziarenek)
bazylia
sól, pieprz, curry do smaku
Wszystkie składniki podsmażamy na oleju do miękkości i gotowym farszem napełniamy uformowane kule z ciasta. Pieczemy w piekarniku do wyrośnięcia i zarumienienia w temperaturze 200 stopni około pół godziny do 45 minut.
sobota, 10 maja 2014
Kurdybanek jak zioła prowansalskie #kuchniakasi
Czy wiecie, że bardzo popularne zioła prowansalskie, przynajmniej w mojej kuchni, zastąpić może smakowo bluszczyk kurdybanek (Glechoma hederacea)?
Przypomnijmy, że zioła prowansalskie (z francuskiego - Herbes de Provence) to mieszanka ziół z Prowansji, regionu położonego we Francji. Składają się na nią następujące zioła: bazylia, rozmaryn, tymianek, szałwia lekarska, mięta pieprzowa, cząber ogrodowy, oregano (lebiodka) oraz majeranek. Wersja ziół poza Francją, np. w Niemczech zawiera także lawendę.
Zioła prowansalskie w kuchni używam właściwie do większości mięs i sałat z winegretem czy dressingami. Rzadziej dosypuję je do zup, ale zdarza mi się nimi oprószyć grzanki do sałaty. Dobrze pasują do pieczeni i mięs mielonych,
a także potraw z grilla. Z serami, rybami i drobiem - a tym ostatnim w szczególności - też się świetnie komponują smakowo. Zalecane są w tzw. diecie bezsolnej.
No i, wyobraźcie sobie, że jeden bluszczyk kurdybanek dodany do potrawy (ja właśnie testuję wariant świeży liści i kwiatków, ale można go także suszyć) sam daje efekt smakowy tej mieszanki! To naprawdę niewiarygodne, ale potwierdzam. A wiem co mówię, bo zioła prowansalskie w kuchni oboje z Markiem stosujemy obficie.
Oto i on - BLUSZCZYK KURDYBANEK rosnący w naszym sadzie...
O kurdybanku będzie jeszcze u mnie na blogu nie raz, bo jest moim wiosennym odkryciem, jakim skusiłam też podniebienie Marka, który na moje szaleństwa kulinarne patrzy trochę przez palce. Dziś podam Wam przepis na kolejna wersję sałaty z dodatkiem kurdybanku i już teraz zapraszam na jeden z kolejnych postów, w którym opowiem, jak zrobiłam z niego pesto.
PRZEPIS NA SAŁATĘ Z KURDYBANKIEM I SZYNKĄ PARMEŃSKĄ
#KUCHNIAKASI
SKŁADNIKI:
- ugotowany makaron (ja miałam kolanka)
- jeden duży pomidor
- jedna duża surowa pieczarka - biały ser feta (ok. dziesięciu małych kosteczek)
- kilka plastrów szynki parmeńskiej podartych na mniejsze kawałeczki
- ser żółty do posypania
- oliwa (dwie-trzy łyżki do polania)
- ćwiartka cytryny do skropienia
- sól
- bluszczyk kurdybanek (listki i kwiatki z około pięciu roślin)
- mięta pieprzowa (2-3 listki)
- mniszek (4-5 listków)
- szczypiorek (4-5)
WYKONANIE:
Na szerokiej głębokiej paterze wykładam równomiernie na płasko makaron. Kroję kurdybanek (bez łodyżek, zsuwam same listki i kwiatki) oraz listki mięty pieprzowej, szczypiorku i mniszka, by następnie rozsypać je na makaronie. Nakładam pokrojoną w drobne, wąskie, długie paski szynkę parmeńską. Dorzucam pokrojoną na cienkie plastry surowa pieczarkę i pomidora w drobne półplasterki. W następnej kolejności lądują na sałacie kosteczki sera fety. Skrapiam cytryną, potem polewam po całości cienkimi strużkami oliwy, a na końcu na grubych oczkach trę nad sałatą żółty ser. W tosterze dochodzi w tym czasie grzanka - sucharek. Ale wtedy kiedy robiłam tej sałacie zdjęcia, akurat mieliśmy pyszne na sobotnie śniadanie chrupiące bułeczki z dodatkiem... szpinaku - z naszego turznieńskiego Lewiatana. Pychotka!
Z Wysokimi Obcasami, dobrą gorącą herbatą, rodziną przy stole w komplecie - można rozkoszować się smakiem. A jakżesz miło mieć takiego małego pomocnika?!
Kaczka w pomarańczach #kuchniakasi
W cyklu przepisów wielkanocnych, wrzucam dziś retrospektywnie przepis na kaczkę w pomarańczach. Ciągle też trwa moja fascynacja ziołem kurdybankiem, o którym mówi się, że zastępuje zioła prowansalskie.
Trzymam się w kuchni od lat jednej zasady - może być fajnie, ciekawie i niestandardowo, ale przepis nie powinien być długi, zawiły i z ilością 25 składników (w tym trudno dostępnych i hiper drogich). Kiedy czytam taką listę, na końcu nie pamiętam zupełnie co było w środku, a już na pewno na początku. Poza tym każdą potrawę staram się sobie wyobrazić, właściwie robię to intuicyjnie. Poczuć jej smak jeszcze zanim ją przyrządzę.
Są smaki, do których przywykamy, bo albo dobrze pamiętamy je z dzieciństwa i wielokrotnie powtarzamy albo też ktoś nas skusił jakąś nowością i ten smak został z nami na dłużej. Jeśli chodzi o kaczkę, to oczywiście zakodowaną miałam wersję pieczoną z jabłkami. Jednak tyle kuszących przepisów na kaczkę w pomarańczach stukało do mojej wyobraźni, że skusiłam się i ja.
PRZEPIS NA KACZKĘ W POMARAŃCZACH
#KUCHNIAKASI
SKŁADNIKI:
- jedna spora kaczka (najlepiej od rolnika z ryneczku, ale niekoniecznie)
- dwie duże pomarańcze
- sól
- pieprz
- granulowany czosnek
- przyprawa do drobiu (z paczki - uważam, że takie pomocnicze mieszanki do odpowiedniego typu mięsa są całkiem w porządku)
- majeranek suszony (latem można pokusić się o świeży z ogródka)
WYKONANIE:
Banalnie proste. Osuszamy rozmrożoną kaczkę z resztek wody i najpierw nacieramy rękami solą i pieprzem od zewnątrz i wewnątrz. Robię to naprawdę na wyczucie - myślę, że zwykle zużywam dwie płaskie łyżeczki soli i jedną pieprzu. Następnie posypuję z zewnątrz z obu stron czosnkiem granulowanym, trochę też wcieram do środka kaczki. Na końcu oprószam 2-3 łyżkami płaskimi przyprawy do drobiu i "od serca" (ok. 2-3 łyżki) majerankiem. Do środka przyprawionej kaczki wkładam pociętą na ćwiartki razem ze skórą jedną pomarańczę, a cząstkami drugiej obkładam kaczkę dookoła w żaroodpornym naczyniu. Piekę około 2-2,5 godziny w temperaturze ok. 250-200 stopni. Na początku bez przykrycia, żeby skórka się przyrumieniła, a potem nakładam pokrywkę. Wtedy kaczka nabiera wilgoci i tworzy się sos z pomarańczowym posmakiem. Kaczka musi być bardzo mięciutka.
Fotkę kaczki zdążyłam zrobić tylko przed upieczeniem. Proces konsumpcji był tak szybki, że nie udało mi się tym razem uchwycić na zdjęciu drugiego etapu. Zniknęła w mgnieniu oka :)
Przepis na kolejną odsłonę sałaty z ziołem kurdybankiem z cyklu #kuchniakasi w kolejnym poście jeszcze dziś wieczorem.
środa, 7 maja 2014
Szybki sernik #kuchniamarka
Raczej przemyślane akcje w kuchni to specjalność Marka. Ja specjalizuję się w ryzykownym szaleństwie kulinarnym.
Marek częściej tworzy zoptymalizowane #takineologizm smakołyki, które mogą trafić w gusta wszystkich i ma za to w domu tzw. wielki szacun. Ja zaś, oprócz kilku pewniaków, które umiem i zrobię z zamkniętymi oczami, nade wszystko lubię eksperymentować. Stąd ta fascynacja kwiatami jadalnymi w kuchni i rozbudzona ciekawość, jakie to jeszcze polskie zioła, które otaczają nasz dom, bezwiednie omijamy, nie kosztując ich smakowego uroku.
Jestem wprost zafascynowana blogiem www.herbiness.com, który znam od kilku tygodni zaledwie, a zadziwia mnie wciąż nowymi roślinnymi odkryciami. Zaczyna mi się uzależnienie od kolejnych wpisów jego autorki. Nie spocznę, jeśli nie wypróbuję choćby 10% jej przepisów.
Ale ja tu dygresyje tworzę, a gdzie przepis na sernik z cyklu #kuchniamarka? Jest.
SKŁADNIKI:
- 1 kg twarogu trzykrotnie mielonego (gotowy z tzw. wiaderka)
- 250 g cukru
- 200 g miękkiego masła
- 5 jajek
- 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- otarta skórka z jednej cytryny
- otarta skórka z jednej pomarańczy (innowacja Marka)
- cukier puder do posypania sernika po upieczeniu
WYKONANIE:
Masło ucieramy z cukrem mikserem na puszystą, jasną masę. Ucierając cały czas, dodajemy stopniowo twaróg, jajka i budyń w proszku. Nadal ucieramy na bardzo gładką masę. Pod koniec dodajemy otartą skórkę z cytryny i pomarańczy oraz cukier wanilinowy. Masę przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy. Pieczemy w 180-ciu stopniach około 60-70 minut. Studzimy i posypujemy cukrem pudrem.
Marek częściej tworzy zoptymalizowane #takineologizm smakołyki, które mogą trafić w gusta wszystkich i ma za to w domu tzw. wielki szacun. Ja zaś, oprócz kilku pewniaków, które umiem i zrobię z zamkniętymi oczami, nade wszystko lubię eksperymentować. Stąd ta fascynacja kwiatami jadalnymi w kuchni i rozbudzona ciekawość, jakie to jeszcze polskie zioła, które otaczają nasz dom, bezwiednie omijamy, nie kosztując ich smakowego uroku.
Jestem wprost zafascynowana blogiem www.herbiness.com, który znam od kilku tygodni zaledwie, a zadziwia mnie wciąż nowymi roślinnymi odkryciami. Zaczyna mi się uzależnienie od kolejnych wpisów jego autorki. Nie spocznę, jeśli nie wypróbuję choćby 10% jej przepisów.
Ale ja tu dygresyje tworzę, a gdzie przepis na sernik z cyklu #kuchniamarka? Jest.
PRZEPIS NA SZYBKI SERNIK
- 1 kg twarogu trzykrotnie mielonego (gotowy z tzw. wiaderka)
- 250 g cukru
- 200 g miękkiego masła
- 5 jajek
- 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- otarta skórka z jednej cytryny
- otarta skórka z jednej pomarańczy (innowacja Marka)
- cukier puder do posypania sernika po upieczeniu
WYKONANIE:
Masło ucieramy z cukrem mikserem na puszystą, jasną masę. Ucierając cały czas, dodajemy stopniowo twaróg, jajka i budyń w proszku. Nadal ucieramy na bardzo gładką masę. Pod koniec dodajemy otartą skórkę z cytryny i pomarańczy oraz cukier wanilinowy. Masę przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy. Pieczemy w 180-ciu stopniach około 60-70 minut. Studzimy i posypujemy cukrem pudrem.
Sernik wychodzi z tego przepisu niezwykle puszysty i lekki. Polecam, rozpływał się w ustach!
Zaglądajcie na mój INSTAGRAM - zapraszam! Tam ciągle królują jakieś nasze domowe przysmaki :)
sobota, 3 maja 2014
Prosty przepis na biszkopt #kuchniamarka
Takie hasło wrzuciliśmy swego czasu w internecie, kiedy naszła nas ochota na biszkoptowe ciasto - tort. Pulchny, dobrze wyrośnięty, rozpływający się w ustach, z kremem. Taka słodka przyjemność. Przepis raz znaleziony i wypróbowany został z nami już na długo, wpisany do podręcznego zeszytu z przepisami, które warto zachować na dłużej.
Podczas tegorocznej Wielkanocy mieliśmy ograniczyć się z jedzeniem #takiepostanowienie. Prawie nam się udało, jednak w poniedziałek wielkanocny, gdy skończył się smaczny mężowski sernik, o którym będzie mowa w jednym z kolejnych postów - przyszła ochota na biszkopt.
Robią go zwykle na cztery ręce mąż i syn. Klaudia i ja zajęłyśmy się dekoracją z tego, co akurat w domu było. Grymasiłam na ufarbowane czymś na żółto wiórki kokosowe - ale nadspodziewanie dobrze się z Wielkanocą zgrały, a chociaż standardowo polewa czekoladowa do tortów nie jest używana, nas poniosła fantazja i zrobiłyśmy z Klaudią szalone wzory.
PROSTY PRZEPIS NA BISZKOPT #kuchniamarka
SKŁADNIKI na biszkoptowe ciasto:
- 5 jajek
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka mąki
- 1 łyżeczka octu
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- łyżeczka aromatu arakowego do ciast
- 3 łyżki spirytusu lub wódki cytrynówki do skropienia ciasta (to już nasza innowacja)
WYKONANIE ciasta:
- ubić białka z solą, pod koniec dodać cukier
- osobno wymieszać żółtka z proszkiem i łyżeczką octu
- obie masy złączyć i dodać mąkę
- piec w 200 stopniach 20 minut
KREM do biszkoptu:
- gotowy krem ajerkoniakowy z paczki
- 2-3 opakowania 200g śmietanki 30%
- mały fix do śmietany
WYKONANIE kremu:
Najpierw miksujemy śmietanę do gęstości, dosypujemy fix i proszek kremu ajerkoniakowego.
Przygotowanie szybkiego tortu:
Biszkopt kroimy ostrym długim nożem na połowę przez środek, krojąc dookoła po boku. Połowę kremu rozsmarowujemy na pierwszej warstwie, następnie przykrywamy drugim krążkiem ciasta i nakładamy na wierzch drugą połowę kremu. Potem już następuje dowolna dekoracja - esamifloresami z kremu, owocami, wiórkami kokosowymi i wszelkimi dodatkami zgodnie z Waszą fantazją i smakiem.
U nas zawsze się udaje, dziś też :) Smacznego!
czwartek, 1 maja 2014
Banany w cieście na 1 maja #kuchniakasi
Przepis ten sam, co na mini naleśniki z przepisu z poprzedniego wpisu, tylko bez twarożku. Pokrojone na połówki i jeszcze raz na połówki banany.
Posypane cukrem pudrem, polane czekoladą i z kroplą kwaśnej śmietany. Sezonowe kwiaty jabłoni i mięta pieprzowa do dekoracji dla innych domowników, dla mnie do zjedzenia. Bardzo szybkie danie na drugie śniadanie w majowy poranek.
niedziela, 27 kwietnia 2014
Twarożkowe mini naleśniki z jadalnymi kwiatami nektarynek
Była chyba środa, a może czwartek w drugim tygodniu ospy Klaudusi. Za oknem świeciło piękne słońce, w ogrodzie kwitły nektarynki. My kwitłyśmy z córeczką w innym znaczeniu tego słowa, tym niefajnym. Nie ruszałyśmy się z domu na krok przez całe dwa tygodnie. Jedynie co mogłam zrobić, to mały półminutowy skok do ogrodu przed oknem po kwiaty z nektarynkowego drzewka. Miałam ochotę na odrobinę kulinarnej improwizacji.
Przeglądając nowości na blogach w smartfonie, kiedy Klaudusia z kolei bawiła się tabletem, Fashionelka wrzuciła swój przepis na mini naleśniki z masłem orzechowym i malinami. U niej w przepisie mąka była pszenna razowa, ja użyłam pszennej tortowej i postanowiłam dodać do dość gęstego ciasta jeszcze małą kostkę półtłustego twarogu. Zmiksowałyśmy z Dusią składniki, a po usmażeniu mini naleśniki udekorowałyśmy nektarynkowym kwieciem, truskawkami i brzoskwiniami.
- mąka pszenna razowa (typ 2000) – 1.5 szklanki - ja dałam mąkę pszenną tortową
- mleko 2% – szklanka
- 2 jaja
- oliwa z oliwek 1/5 szklanki (50ml) - dolałam do ciasta, czego nigdy nie robię, a faktycznie było to dobre posunięcie!
- woda przegotowana 0,5 szklanki - zwykle dolewam trochę gazowanej wody mineralnej, tym razem trzymałam się ściśle przepisu i wyszło to chyba z korzyścią
- szczypta soli
- szczypta brązowego cukru - ja dałam zwykły
- dodałam małą kostkę twarogu półtłustego
DODATKI w mojej wersji:
- truskawki
- brzoskwinie
- gęsta kwaśna śmietana do polania
- cukier puder do posypania
- oraz oczywiście w naszej wersji kwiaty z nektarynkowego drzewa!
To była nasza kolejna improwizacja kulinarna z wykorzystaniem jadalnych kwiatów. Pierwsze były te oto tradycyjne naleśniki z fiołkami. Nie mogę się już doczekać eksperymentów z kwiatami dzikiego bzu w cieście.
sobota, 26 kwietnia 2014
Czy kwiaty jabłoni i pigwowca są jadalne? - Tak. #kuchniakasi
Sposobów na naleśniki w wersji mini, midi i maxi ostatnio mi przybywa. Klaudusia zasmakowała w nich tak, że co najmniej raz w tygodniu być muszą, jeśli nie dwa. Kiedy niedawno była chora na ospę i byłyśmy razem dłużej w domu, robiłyśmy naleśniki w wersji mini posypane kwiatkami nektarynek, były też w wariancie z truskawkami. Dla nich przygotuję osobny post z przepisem, bo nie były takie całkiem typowe.
A dziś typowe naleśniki z nietypowymi dodatkami. Oprócz wiśniowego i morelowego dżemu, dodałam płatki pigwowca i jabłoni - kwitnących właśnie w sadzie. I o ile pigwowe płatki były dość delikatne w smaku, o tyle płatki kwiatów jabłoni okazały się mocno aromatyczne, ale fajne.
Generalnie jest zasada, że kwiaty drzew i krzewów, których owoce są jadalne, także jadalne mają kwiaty. Ale zanim zrobimy eksperyment, lepiej zawsze wcześniej sprawdzić. Tak zrobiłam, upewniłam się i skusiłam się na nowość. Zobaczcie zatem, ile kwiatowego dobra z sadu można wykorzystać w kuchni.
Nic to, że trochę pochmurny dzień, te wiosenne widoki i smaki wszystko rekompensują!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

