Lato było upalne, dynie mi nie obrodziły, ale jedną zebrałam, co prawda taką w wersji mini mini, ale jednak. Tyle czytam na blogach o zupach dyniowych, że w końcu też takowej zapragnęłam. Czy może udać się zupa z dyni z jednego mikroskopijnego egzemplarza tego warzywa? No chyba do miseczki dla lalek?! Determinacja była duża - teraz albo wcale.