Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POLECAM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą POLECAM. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 listopada 2015

DOVE REGENERATE NOURISHMENT do włosów bardzo zniszczonych

Z ostatniej wizyty w Warszawie na spotkaniu z marką DOVE i szerokim gronem zaproszonych blogerek (pisałam o tym TU), przywiozłam całą serię produktów do pielęgnacji włosów DOVE REGENERATE NOURISHMENT. Miałam wtedy możliwość zbadania stanu moich farbowanych na blond włosów i okazało się, że wcale nie jest z nimi tak źle, jak mogłoby się wydawać. Okazało się, że nie muszę aż tak bardzo ich "karmić" mocno skoncentrowanymi specyfikami, bo ich stan nawilżenia jest całkiem w porządku.
  
Są jednak takie momenty, kiedy serwuję swoim włosom zawsze mocniejsze w działaniu preparaty. Jest to pierwszych kilka dni, do tygodnia lub półtora, kiedy są na etapie tuż po farbowaniu. Wtedy używam właśnie takich kosmetyków do włosów, jak te z serii zaawansowanego programu Dove Regenerate Nourishment,  które regenerują nawet bardzo zniszczone włosy.

niedziela, 13 lipca 2014

Nowy wygląd bloga spod ręki Hafiji

Zmieniło się, prawda? To za sprawą Agaty z bloga Hafija.pl, bez której pomocnej dłoni w obszarze HTML ani rusz. Spod jej reki wyszło już mnóstwo spersonalizowanych szablonów blogów. Jej można nie tylko uwierzyć, że będzie dobrze, adekwatnie i ciekawie, ale przekonać się o tym z nawiązką. 

poniedziałek, 3 lutego 2014

KOMINEK i jego książki - po mojemu

Dokładnie rok temu +/- kilka dni oblukałam na fejsie post KOMINKA, że organizuje szkolenie dla pracowników marketingów firm. Koniecznie trzeba było spełnić ten warunek, aby być w ogóle branym pod uwagę przy przyjmowaniu zgłoszeń. Wysłałam zgłoszenie, bo warunek spełniałam, a poznać "osławionego" KOMINKA z bliska bardzo chciałam, tudzież zobaczyć go w tzw. prezentacyjnej akcji. 

Nie byłam jego wierną fanką, poznałam jego blogi z jakieś dwa, może trzy tygodnie wcześniej. Bo w końcu wypadało znać tę personę blogosfery, która wzbudzała podówczas tak silne emocje in plus i in minus. Pewnego dnia przeczytałam kilka tekstów KOMINKA i szczerze zauroczyłam się nimi. Jego styl i sens wypowiedzi były mi zwyczajnie / niezwyczajnie bardzo bliskie. A jak już zaczęłam tu i ówdzie czytać jego nawiązania do książki pt. Martin Eden Jacka Londona, na podstawie której gdzieś tam hen w głębokich osiemdziesiątych latach pisałam z wypiekami na twarzy swoją pierwszą poważną pracę na olimpiadzie z polskiego w siódmej klasie podstawówki..., to, już mnie miał :)     
  

Na szkoleniu w Warszawie w lutym 2013 ujął mnie niesamowitym darem przekazu. Swobodny, naturalny, a w tym przekonujący i z tymi swoimi drobnymi niedoskonałościami - czasem ot tak zaprzeczał sam sobie i zadawał sobie prawie... hamletowskie pytania. - Przynajmniej ja tak to odebrałam :)) Podnosił dziewczynom z pierwszych rzędów spadające ołówki. Jakiś taki był skromny i opanowany, jak to mówi jeden mój kolega - klasa!

Kiedy czasami w rozmowie ze znajomymi słyszę wypowiedzi na jego temat, że:
- e tam, on to zasłynął tymi wulgaryzmami,
- tylko te cycki, 
- e tam, na szkoleniu to pewnie będzie promował tylko swoją książkę...
śmiać mi się chce! - Jak ludzie lubią powielać stereotypowe zachowania, oceniając człowieka i to co tworzy baaaardzo "po wierzchu". 

Ja też jeszcze niedawno nie znałam KOMINKA - rok temu. Bo od roku, nie omijam żadnego jego tekstu. To dla mnie - a wolno mi mieć swoje zdanie - tak, król blogosfery. Nie ma drugiego takiego. Na swoim blogu ja mogę wystawiać laurki swoim faworytom, kto mi zabroni? Jego pisanie trafia w moją wrażliwość, jego język, jego przemyślenia są od czasu do czasu fajną porcją energii. - To jest dla mnie największa wartość tego, że KOMINEK po prostu jest, a nie skończył się, tak, jak chciałyby rzesze jego przeciwników.

Taaaak, myślałam, że dziś napiszę całą recenzję, ale właśnie postanowiłam, że zostawię Was z tym "przedsmakiem", przystawką zaledwie i aż! Bo książki Tomka Tomczyka zasługują na moje poważne zrecenzowanie - nie mylić z nudnym elaboratem, ale wysupłaniem na pierwszy plan tego, co według mnie autor na myśli miał i co ja wyniosłam z nich dla siebie.

Do usłyszenia zatem w tym temacie niebawem :) 

Niezapominajki żyją dłużej! - Byłam, zbadałam się, jestem spokojna.

Do mojej przychodni dzwoniłam trzy tygodnie pod rząd, nie udało mi się umówić na rutynowe badania ginekologiczne. Zawsze był komplet np. ciężarnych kobiet, które maja pierwszeństwo, dzwoniłam za późno albo za wcześnie... Ale był jeden plus tej sytuacji. Pani położna słysząc moje zniecierpliwienie w głosie i sugestywne prośby, iż ja jednak chciałabym się zbadać kompleksowo ginekologicznie, tudzież cytologię po trzech latach zrobić, dała mi dobry trop. Ano, że można takowe badania zrobić nadal... bezpłatnie w innej przychodni np. w Toruniu, jeśli tylko gdzieś uda mi się zapisać. Dodała, że są spore szanse. 

Rzecz jasna na płatną wizytę u ginekologa zawsze w ostateczności można się wykosztować dla własnego zdrowia lub spokoju własnego sumienia (niepotrzebne skreślić :))) Jednak postawiłam sobie za cel, że zbadam na własnej skórze ścieżkę dotarcia na badania obligatoryjne wydawałoby się dla kobiety ot zwyczajną ścieżką NFZ. 

Zatelefonowałam odruchowo do toruńskiego CITOMED-u, bo ostatnio kilka razy tam byłam przy okazji wykonywania zabiegu laserowej korekcji wzroku mojego męża, a potem byliśmy też tam z dzieckiem na weekendowym dyżurze dziecięcego pogotowia. Skojarzenia z tą przychodnią były na tyle pozytywne, że to właśnie tam intuicja podpowiedziała mi, aby zapytać o przyjęcie na cytologię i, jak się okazało - także kompleks badań ginekologicznych.        

Nadszedł w końcu ów dzień 31 stycznia 2014 - mój osobisty Dzień Niezapominajki! Wsiadłam w tramwaj, potem przebrnęłam przez śnieg :))) co moi niektórzy znajomi na moim instagramie widzieli na bieżąco :))), a potem usiadłam na wygodnym krześle w całkiem przytulnej poczekalni z bufetem z pysznymi domowymi sałatkami (poleciła mi je zapoznana w kolejce do gina-a koleżanka, z którą przegadałyśmy półtorej godziny). 

Kolejka liczyła jakieś 10 osób, ale wszystko szło dość sprawnie, tyle że każda pacjentka musiała spędzić w gabinecie określoną ilość czasu. Konwersacja z nowo poznaną Małgosią pozwoliła mi zachować dobry humor, który od rana miałam głownie z tego powodu, że oto właśnie dotrzymałam sama przed sobą i kilkoma namawiającymi mnie na te badania osobami - obietnicy! 

Moje rozmowy z koleżankami na temat kampanii Organizacji Kwiat Kobiecości spowodowały też, że i niektóre z nich zaczęły mobilizować się same lub inne kobiety ze swojego najbliższego otoczenia. - Jedna z nich, Ania - namawia na komplet badań ginekologicznych swoją mamę, która od... 10 lat ciągle ma jakieś "ale", by tylko na te badania nie dotrzeć. Ania naprawdę na serio jest tym zaniepokojona i była zdecydowana kupić bransoletkę i ofiarować ja mamie, aby ją w ten sposób zachęcić do wykonania tego ważnego dla niej życiowego ruchu... Pomyślałam, że aby skrócić czas, swoją bransoletkę podaruję Ani - w słusznej sprawie!

Okazuje się, że jak przyjęto w toruńskiej przychodni Citomed - w ramach akcji promującej profilaktyczne badania kobiet - możemy spokojnie trzymać się chociażby takiego oto grafiku: co 1 rok - ginekolog, co 2 lata - piersi, co 3 lata - cytologia. 

Kiedy czekałam w rejestracji RTG, aby zapisać się na 6-go lutego na badanie mammograficzne, wyczytałam z ulotki, że właśnie trwa tam akcja dla kobiet pomiędzy 50 a 69 rokiem życia, które przez ostatnie dwa lata nie wykonywały mammografii, aktualnie mogą tam zrobić ją bezpłatnie. Wprawdzie nie dotyczy  to wszystkich kobiet, ale może np. mama mojej koleżanki Ani zmobilizuje się, by także takie badanie wykonać?! 

Ja się przebadałam, okazało się, że wszystko ok, jedynie pewna drobna rzecz musi być raz w roku  monitorowana - rutynowo. 6-go lutego zrobię jeszcze mammografię i z wynikiem udam się do doktora. 

Moja koleżanka Ania ma cel, ma  bransoletkę i teraz musi jeszcze mocno stanąć na wysokości zadania, by ostatecznie przekonać swoją mamę! Wierzę, że w końcu mama Ani tak jak ja po trzech latach, pójdzie na badania.        


DUMNIE WSPIERAM
 
Ogólnopolską Kampanię Społeczną 

„Piękna bo zdrowa!”  



NIE ZAPOMINAJ  o badaniach ginekologicznych. NIEZAPOMINAJKI żyją dłużej!


Blogerki dla Ogólnopolskiej Organizacji Kwiat Kobiecości






Jeżeli chcesz się przyłączyć, napisz: joanna@kwiatkobiecosci.pl

ZOSTAŃ NIEZAPOMINAJKĄ!

Kup bransoletkę: www.kwiatkobiecosci.pl i noś ją dla własnej przyjemności i pretekstu w rozmowie z koleżankami na te ważne kobiece tematy!

BRANSOLETKĘ możesz zamówić pod TYM LINKIEM!

Moją bransoletkę podarowałam dalej, aby komuś innemu przypomniała o ważnym badaniu...  


Dołącz do społeczności niezapominajek na facebooku: https://www.facebook.com/kwiatkobiecosci 
 
Możesz też przekazać 1% podatku na rzecz działań profilaktyki raka szyjki macicy i innych chorób ginekologicznych realizowanych przez Ogólnopolską Organizację Kwiat Kobiecości:  KRS 0000315362

Akcję wspiera m.in. marka BELLA i społeczność BELLA WOMAN. 

piątek, 17 stycznia 2014

31 stycznia - to mój osobisty Dzień Niezapominajki!

Życie czasami zatacza koło. Pewne daty się pamięta. 31-go stycznia urodziła się trzy lata temu moja córeczka. Na 31-go stycznia 2014 umówiłam się też na kompleksowe badania ginekologiczne (w tym na cytologię). Od narodzin córki po raz pierwszy. Trzy lata to trochę za dużo na pozwalanie sobie na nonszalanckie traktowanie własnego zdrowia myśląc, że przecież do tej pory nic nie dolegało, nic zatem złego nie może się zdarzyć.

O takich kobietach jak ja mówi się delikatnie, uroczo, że są w kwiecie wieku :) Określa się to delikatniej, żeby pominąć słowo, że jest się kobietą dojrzałą?! Tak czy siak z pewnością taką kobietą jestem i się czuję, powinnam więc nie zapominać o ważnych sprawach takich jak własne zdrowie, bo jestem matką, bo jestem żoną, mam rodzinę, a ponadto... jestem kobietą, która chce długo i szczęśliwie żyć, by realizować swoje pasje, które jeszcze czekają na swój moment, by rozkwitnąć  jak kwiat właśnie...

Jestem kobietą. Jestem sobą. Czasami pamiętam to, co bardzo chcę, czasem zapominam. Czasami potrzebuję bodźca, by coś zrobić, czasami sama od środka generuję energię z własnych pokładów, które w pewnym momencie uwalniają się same. Czasami musi mi sugestywnie o czymś przypominać koleżanka, aż w końcu dam się namówić, a kiedy indziej zapominam całe morze dobrych rad, które ktoś ciurkiem mi "wciska", a ja i tak nie chcę o nich pamiętać. Taka jestem, lubię się i swój wewnętrzny chaos ogarniam... Ponad wszystko zaś lubię moc działania dobrego przypadku!

Przypadkiem poznałam kiedyś blog mojej koleżanki blogerki Hafiji, która poprosiła mnie o wsparcie bardzo ważnej kampanii związanej ze zdrowiem kobiet. Zgodziłam się bez wahania z dwóch powodów, bo zawsze sobie cenię każdą inicjatywę, którą razem możemy podejmować, a że przy tej okazji, ja w końcu znajdę czas i skutecznie przypomnę sobie o ginekologicznych badaniach? - To był dodatkowy bonus zaangażowania się rozpowszechnianie informacji o tej akcji!

Dzięki akcji zainicjowanej przez Ogólnopolską Organizację Kwiat Kobiecości, zostałam niezapominajką przede wszystkim dla siebie - w końcu umówiłam się na 31 stycznia na komplet badań ginekologicznych! Będę szczęśliwa, jeżeli będę mogła Wam też dać impuls, abyście i Wy, Kochane Czytelniczki, pamiętały o tym, by wśród nawału obowiązków, postarały się wygospodarować czas na wizytę u ginekologa. 

Badania cytologiczne, które możecie bezpłatnie zrobić w swojej przychodni (wiem ze świeżego doświadczenia, że nie od razu udaje ustalić się szybki termin, ale też nie są to terminy za dwa lata) - to Wasz obowiązek przede wszystkim wobec siebie. Nawet jeśli odkładałyście to tak jak ja długo z różnych względów, teraz już o tym nie zapominajcie! 

Tegoroczna Ogólnopolska Kampania Społeczna „Piękna bo Zdrowa” organizowana pod honorowym patronatem Pani Anny Komorowskiej Małżonki Prezydenta RP jest już V-tą, jubileuszową edycją tej wyjątkowej kampanii realizowanej z inicjatywy Ogólnopolskiej Organizacji Kwiat Kobiecości. 

Celem kampanii jest zmiana podejścia kobiet do własnego zdrowia i przypominanie o potrzebie wykonywania regularnych badań ginekologicznych. Mnie osobiście zmobilizowała do zapisania się na konkretny termin u ginekologa. Zrobię je w dniu urodzin mojej 3-letniej córki, która zdrowej mamy będzie potrzebowała jeszcze wiele, wiele lat! Na pewno Wy też macie swój ważny powód, dla którego warto żyć...

DUMNIE WSPIERAM
 
Ogólnopolską Kampanię Społeczną 

„Piękna bo zdrowa!”  



NIE ZAPOMINAJ  o badaniach ginekologicznych. NIEZAPOMINAJKI żyją dłużej.


Blogerki dla Ogólnopolskiej Organizacji Kwiat Kobiecości






Jeżeli chcesz się przyłączyć, napisz: joanna@kwiatkobiecosci.pl

ZOSTAŃ NIEZAPOMINAJKĄ!

Ja ją od kilku dni noszę! Pasuje do wielu outfitów :) Przy okazji zaś noszę "kaganek oświaty" w tym dzisiejszym zabieganym świecie o bardzo ważnej kampanii i szczytnym celu...

Dołącz do społeczności niezapominajek na facebooku: https://www.facebook.com/kwiatkobiecosci 
 
Możesz też przekazać 1% podatku na rzecz działań profilaktyki raka szyjki macicy i innych chorób ginekologicznych realizowanych przez Ogólnopolską Organizację Kwiat Kobiecości:  KRS 0000315362

PS Tak się składa, że należę też do społeczności Bella Woman, a marka Bella jest jednym ze sponsorów tej ważnej inicjatywy. Ambasadorki tej akcji w tym roku wyglądają wyjątkowo pięknie, moim skromnym zdaniem :)

 

niedziela, 6 października 2013

Deja Wu w Górznie

Kiedy zostawia się dorosłemu już dziecku chatę na dwie noce i dwa dni, trzeba czas sobie zagospodarować. Olsztyn i Górzno "wzięliśmy na tapetę". Temperatura powietrza nie rozpieszczała, więc nie uskutecznialiśmy jakichś straaasznie długich spacerów, a chciałoby się, oj chciało. Jednakowoż zawsze znajdzie się coś, co czas spędzony razem może uprzyjemnić :) A to śniadanie w Mc-u w Olsztynie, a to zjeżdżalnie i kulki na ul. Dworcowej w tymże :), a to w końcu wylądowanie na wspominkowym noclegu w Górznie. Ostatnio byliśmy tam, gdy to Maciej miał coś tak około dwóch lat i mąż dowoził mi go na szkolenie do... piersi :))) 

Tym razem, gdy Maciej w naszym domu świętował swoją 18-kę, w Górznie przy piersi, mając dwa lata i dziewięć miesięcy gramoliła mi się rozkosznie w hotelowym pokoju Klaudia. Nieco chora, ale radosna i chwytająca w lot kolejne wrażenia. Niedzielny poranek po śniadaniu przywitaliśmy jesiennym spacerem, bo widoki w tej okolicy, zwłaszcza z położonego na wzgórzu hotelu Wilga są cudne. Co nafociliśmy, to zapodajemy... Po powrocie dom zastaliśmy wysprzątany, znaczy, że towarzystwo znalazło czas i na zabawę i na ogarniecie domowej sytuacji przed powrotem starszych. Czyżby oznaka dorosłości? :)

PS Obsługa bardzo miła, jedzenie pyszne i tanie, nocleg ze śniadaniem zupełnie zadowalający i optymalny. Kto zabłądzi w kujawsko-pomorskie w okolice Brodnicy, Górzno polecamy! Nie musimy, ale chcemy, kogo ciekawi, klik o TU.

 





Kilka naszych spontanicznych fotek jeszcze na Instagramie.

niedziela, 29 września 2013

FASHION VINTI"S for KIDS

Prezentuję dziś efekt mojej tęsknoty za malowaniem i rysowaniem. FASHION VINTI"S for KIDS - moja własnoręcznie pomalowana koszulka dla Klaudusi. Nie piąta, dziesiąta czy trzydziesta, tylko pierwsza :) Będą następne, teraz przyjdzie kolej na coś dla mnie do kompletu. Koszulka dla Klaudusi pozostaje nadal w klimacie trendu floral & BB - czyli kwiatki i kołnierzyki, trochę surowo i  asymetrycznie tym razem.

Farby do malowania na bawełnianym materiale dostałam w ramach współpracy od firmy Profil z Gliwic. Bezpośrednią inspiracją do stworzenia kolejnej odsłony swojego projektu FASHION VINTI'S były koszulki, jakie wykonywała dla swojego synka Evelio - autorka bloga ...z Astronautą przez świat i zapragnęłam sama też :)  Do tego od dłuższego czasu czekały na jakąś odpowiednią bluzeczkę do kompletu szare dżinsy Klaudusi, a ostatnio zakupiliśmy też mega kwieciste kozaczki w H&M. To wszystko razem zdecydowało, że spod mojej ręki wyszła ta bluzeczka :) Dziś zdjęcia i kilka króciutkich filmików z samego malowania, a w osobnym poście opowiem Wam więcej o farbach do bawełny, które wybrałam oraz moich pierwszych obserwacjach, na co warto zwrócić uwagę, gdyby zaświtała Wam myśl, by zrobić coś podobnego. Podczas fot oglądania proponuję do posłuchania wokalistkę OH LAND.