Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #KUCHNIAMARKA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #KUCHNIAMARKA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 czerwca 2014

Chleb i bułki z farszem mięsno-grzybowym

Chleb pieczony u nas w domu przez Marka z Maciejem oraz bułki z mięsno-pieczarkowym farszem, które ostatnio wymyślili, smakują wyśmienicie. Takie wypieki we własnym zakresie są teraz bardzo popularne i nic dziwnego - to frajda, duma i najlepszy, bo domowy smak. 


PRZEPIS NA CHLEB DOMOWY
#kuchniamarka 

SKŁADNIKI:
3 szklanki mąki razowej
50 g drożdży + 2-3 łyżki wody przegotowanej i zimnego mleka do rozrobienia drożdży
sól, pieprz do smaku
łyżeczka cukru
ziarna: dynia, słonecznik, siemię lniane albo pokrojony w drobne paseczki szpinak

Rozrabiamy drożdże z wodą i mlekiem, następnie dolewamy je do miski z pozostałymi składnikami - mąka, solą, pieprzem i łyżeczką cukru. Ciasto wyrabiamy mikserem, dorzucając garść ziaren i pozostawiamy do wyrośnięcia. Po wyrośnięciu wkładamy je do podłużnej foremki wyłożonej papierem do pieczenia i posypujemy na wierzchu ziarnami. Pieczemy w temperaturze 200 stopni około pół godziny do 45 minut.

PRZEPIS NA BUŁECZKI Z FARSZEM
#kuchniamarka  



SKŁADNIKI (podstawa jak na chleb, ale też ciasto do bułek):
3 szklanki mąki pszennej
50 g drożdży + 2-3 łyżki wody przegotowanej i zimnego mleka do rozrobienia drożdży
sól, pieprz do smaku
łyżeczka cukru

Ciasto wyrabiamy mikserem, pozostawiamy do wyrośnięcia. Następnie z wyrośniętego ciasta formujemy około 25 kulek.

FARSZ DO BUŁEK:
1/2 kg mięsa mielonego
25 dag pieczarek
2-3 duże cebule
kminek (kilka ziarenek)
bazylia
sól, pieprz, curry do smaku

Wszystkie składniki podsmażamy na oleju do miękkości i gotowym farszem napełniamy uformowane kule z ciasta. Pieczemy w piekarniku do wyrośnięcia i zarumienienia w temperaturze 200 stopni około pół godziny do 45 minut.

środa, 7 maja 2014

Szybki sernik #kuchniamarka

Raczej przemyślane akcje w kuchni to specjalność Marka. Ja specjalizuję się w ryzykownym szaleństwie kulinarnym.

Marek częściej tworzy zoptymalizowane #takineologizm smakołyki, które mogą trafić w gusta wszystkich i ma za to w domu tzw. wielki szacun. Ja zaś, oprócz kilku pewniaków, które umiem i zrobię z zamkniętymi oczami, nade wszystko lubię eksperymentować. Stąd ta fascynacja kwiatami jadalnymi w kuchni i rozbudzona ciekawość, jakie to jeszcze polskie zioła, które otaczają nasz dom, bezwiednie omijamy, nie kosztując ich smakowego uroku.

Jestem wprost zafascynowana blogiem www.herbiness.com, który znam od kilku tygodni zaledwie, a zadziwia mnie wciąż nowymi roślinnymi odkryciami. Zaczyna mi się uzależnienie od kolejnych wpisów jego autorki. Nie spocznę, jeśli nie wypróbuję choćby 10% jej przepisów.

Ale ja tu dygresyje tworzę, a gdzie przepis na sernik z cyklu #kuchniamarka? Jest.

PRZEPIS NA SZYBKI SERNIK 


SKŁADNIKI:
- 1 kg twarogu trzykrotnie mielonego (gotowy z tzw. wiaderka)
- 250 g cukru
- 200 g miękkiego masła
- 5 jajek  
- 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- otarta skórka z jednej cytryny
- otarta skórka z jednej pomarańczy (innowacja Marka)
- cukier puder do posypania sernika po upieczeniu


WYKONANIE:
Masło ucieramy z cukrem mikserem na puszystą, jasną masę. Ucierając cały czas, dodajemy stopniowo twaróg, jajka i budyń w proszku. Nadal ucieramy na bardzo gładką masę. Pod koniec dodajemy otartą skórkę z cytryny i pomarańczy oraz cukier wanilinowy. Masę przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy. Pieczemy w 180-ciu stopniach około 60-70 minut. Studzimy i posypujemy cukrem pudrem.


Sernik wychodzi z tego przepisu niezwykle puszysty i lekki. Polecam, rozpływał się w ustach! 

Zaglądajcie na mój INSTAGRAM - zapraszam! Tam ciągle królują jakieś nasze domowe przysmaki :) 

sobota, 3 maja 2014

Prosty przepis na biszkopt #kuchniamarka

Takie hasło wrzuciliśmy swego czasu w internecie, kiedy naszła nas ochota na biszkoptowe ciasto - tort. Pulchny, dobrze wyrośnięty, rozpływający się w ustach, z kremem. Taka słodka przyjemność. Przepis raz znaleziony i wypróbowany został z nami już na długo, wpisany do podręcznego zeszytu z przepisami, które warto zachować na dłużej. 

Podczas tegorocznej Wielkanocy mieliśmy ograniczyć się z jedzeniem #takiepostanowienie. Prawie nam się udało, jednak w poniedziałek wielkanocny, gdy skończył się smaczny mężowski sernik, o którym będzie mowa w jednym z kolejnych postów - przyszła ochota na biszkopt. 

Robią go zwykle na cztery ręce mąż i syn. Klaudia i ja zajęłyśmy się dekoracją z tego, co akurat w domu było. Grymasiłam na ufarbowane czymś na żółto wiórki kokosowe - ale nadspodziewanie dobrze się z Wielkanocą zgrały, a chociaż standardowo polewa czekoladowa do tortów nie jest używana, nas poniosła fantazja i zrobiłyśmy z Klaudią szalone wzory.   

PROSTY PRZEPIS NA BISZKOPT #kuchniamarka


SKŁADNIKI na biszkoptowe ciasto:
- 5 jajek 
- 1 szklanka cukru
- 1 szklanka mąki
- 1 łyżeczka octu
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- łyżeczka aromatu arakowego do ciast
- 3 łyżki spirytusu lub wódki cytrynówki do skropienia ciasta (to już nasza innowacja) 

WYKONANIE ciasta:
- ubić białka z solą, pod koniec dodać cukier 
- osobno wymieszać żółtka z proszkiem i łyżeczką octu
- obie masy złączyć i dodać mąkę 
- piec w 200 stopniach 20 minut



KREM do biszkoptu:
- gotowy krem ajerkoniakowy z paczki
- 2-3 opakowania 200g śmietanki 30% 
- mały fix do śmietany



WYKONANIE kremu:
Najpierw miksujemy śmietanę do gęstości, dosypujemy fix i proszek kremu ajerkoniakowego. 


Przygotowanie szybkiego tortu: 
Biszkopt kroimy ostrym długim nożem na połowę przez środek, krojąc dookoła po boku. Połowę kremu rozsmarowujemy na pierwszej warstwie, następnie przykrywamy drugim krążkiem ciasta i nakładamy na wierzch drugą połowę kremu. Potem już następuje dowolna dekoracja - esamifloresami z kremu, owocami, wiórkami kokosowymi i wszelkimi dodatkami zgodnie z Waszą fantazją i smakiem.

U nas zawsze się udaje, dziś też :) Smacznego!

czwartek, 27 marca 2014

Flaki wołowe po pawłowsku #kuchniamarka dla beefmania.org

Tatar, zrazy i rosół wołowy - oto moje pierwsze smakowite skojarzenia z polską wołowiną!

Żadna z tych potraw choć z pozoru łatwa, w istocie taka nie jest. Wołowina wymaga finezji, według mnie, rzecz jasna. Wołowinę przyrządzamy raz na jakiś czas. To mięso wymaga pieczołowitości i zacięcia, nie może być przygotowane w pośpiechu. Nad przyrządzeniem dania z wołowiny trzeba czuwać i doglądać. Odpowiednio przyprawić, ale też nie przesadzić. Jest coś wykwintnego w wołowinie. Smak jest głęboki, intensywny i zdecydowany, ale w towarzystwie odpowiedniego zestawu dodatków i przypraw. 

Przyznam, że aż mnie ssie z tęsknoty za którąś z wymienionych wyżej potraw. Zrazy wołowe przygotowane tradycyjnie z boczkiem lub słoniną i ogórkiem kiszonym, zapieczone do miękkości w ciemnym sosie, to jeden ze wspaniałych smaków mojego dzieciństwa. Lubiłam i lubię mięsny konkret! Tatar zwykle serwowany na większych oficjalnych uroczystościach jako przystawka, potrafię spałaszować w trzy minuty, takie to dobre. A rosół wołowy raz na kilka miesięcy dla odmiany od drobiowego, po prostu uwielbiam za zupełnie inny, wyrazisty smak, wynikający z takiego, a nie innego mięsa - polskiej wołowiny.  

Wśród potraw z wołowiny jest jednak coś, co mój mąż przygotowuje względnie szybko, bez zbytniej spinki, a może dzięki sporej wprawie z powodu częstotliwości przyrządzania?! Są to flaki wołowe. Najlepiej smakują, gdy są baaaaaardzo gorące, z dobrą bułką na zagryzkę, a duuuuża ilość majeranku w zupie miło drażni nasze powonienie.  

Dzielę się więc dziś z Wami tym razem we współpracy z portalem beefmania.org przepisem mojego męża na

 FLAKI PO PAWŁOWSKU 

Przepis bardzo prosty, domowy, nie jest jakoś szczególnie skomplikowany, ale wymaga uwagi i staranności, bo ważnych jest tu kilka zasadniczych kwestii. Po pierwsze dobry, aromatyczny  wywar z wołowego szpondru. Czyli mój ulubiony rosół wołowy, tyle że tu jako podstawa do przygotowania pikantnych flaków.

SKŁADNIKI NA ROSÓŁ WOŁOWY
Jak do każdego rosołu, także tego z wołowiny, mąż wrzuca włoszczyznę: 
- 5-6 sporych marchewek,
- średni seler,
- jeden średni por,
- jedną średnią pietruszkę,
- w sezonie letnim można dorzucić także liście lubczyku, pietruszki i nać selera. 
A do tego:
 - ząbek czosnku,
- pół podpalonej nad ogniem z kuchenki lub podpieczonej w piekarniku cebuli,
- 1-2 suszone grzybki (my namiętnie zbieramy kanie jesienią i zostają nam "ogonki", które suszymy i potem wrzucamy do rosołu),
- sól i pieprz do smaku,
- 2 liście laurowe, 
- 4 ziarna ziela angielskiego...
i gotujemy szponder wołowy do miękkości. Tego szpondru potrzebujemy jakieś pół kilograma. 

FLAKI
Kupujemy surowe, ale wstępnie poszatkowane i obgotowane w ilości około 1 kilograma. Mąż jeszcze 2-3 razy je obgotowuje w osobnym garnku około godziny - półtorej do dwóch, wylewa wodę, zalewa świeżą - dzięki temu flaki tracą swój niezbyt przyjemny zapach i smak. Gdy są już miękkie, podobnie jak szponder w wołowym rosole, flaki odlewamy, przecedzamy. 

Z rosołu wyjmujemy warzywa i na tarce o grubych oczkach wszystko ścieramy na jedną masę, która ląduje na patelni razem z 2-3 czubatymi łyżkami masła. Warzywa podsmażamy, oprószając je na patelni 2-3 łyżkami mąki. 

Po podsmażeniu, z powrotem wrzucamy do wywaru, a w międzyczasie mięso ze szpondru kroimy na drobne kawałki, podobne wielkością do flaków i wrzucamy razem z nimi do wywaru. Kiedy doprowadzamy wywar wraz z warzywami i mięsem do wrzenia, wsypujemy na garnek z ilością około 5-6 litrów zupy, całe opakowanie przyprawy do flaków. 

W tej przyprawie jest już i papryka i gałka muszkatołowa i inne dodatki, które nadają im ten charakterystyczny pikantny aromat. No i na koniec majeranek, duuuużo majeranku (zależy jak kto lubi - jedna lub dwie garście). 

Nie wyobrażam sobie każdego talerza zupy z porządną porcją majeranku na gorących flaczkach. No to co? Już! Mówiłam, że będzie prosto i łatwo? No i jest :) Takie "flaczki po pawłowsku" palce lizać to mój mąż robi "w locie", a wierzcie mi, że ma do tego dryg!     

Wpis powstał we współpracy z portalem beefmania.org


Projekt został zrealizowany ze środków 
Funduszy Promocji Mięsa Wołowego.
Projekt został zrealizowany ze środków Funduszu Promocji Mięsa Wołowego. - See more at: http://beefmania.org/o-projekcie/#sthash.ortoLXtc.dpuf
Projekt został zrealizowany ze środków Funduszu Promocji Mięsa Wołowego. - See more at: http://beefmania.org/o-projekcie/#sthash.ortoLXtc.dpuf