Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZEDSZKOLE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZEDSZKOLE. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 maja 2014

Klaudusia na przedszkolnym Dniu Ziemi

Dobieranie garderoby przez małą dziewczynkę co rano i kilka razy w ciągu dnia stało się niezłym szaleństwem. Ewidentnie to mała kobieta, która już teraz nie ma co na siebie włożyć.




niedziela, 29 grudnia 2013

Jasełkowa Panna Klaudia Róża

Kilka postów powstanie mam nadzieję teraz ciurkiem i to mocno retrospektywnie, bo grudzień nas ogromem zajęć i w dodatku chorobą Klaudusi nie rozpieszczał. A i dziś gorączka i katar numer 1853 znowu Dusieńce kochanej naszej się przydarzyły. Dużo nas w domu było chorobowo, ale tym bardziej brakowało sił i czasu, by ogarnąć wszystko z zaliczającą kolejny skok rozwojowy z niespaniem w ciągu dnia Klaudusią. Nieregularne pory snu, syropy, inhalacje, wizyty w dziecięcym szpitalu, a to z zapaleniem oskrzeli, a to podejrzeniem zapalenia płuc - dało w kość. Spieszę więc nadrabiać zaległości blogowe, bo i chęć jest wielka i materiału zdjęciowo-"wydarzeniowego" jest bez liku.

Jak miło, że jest INSTAGRAM - kto nas śledzi, ten wie, że ciągle coś z Dusią wymyślamy. Do odwiedzania naszego instagramu VINTISTYLE gorąco zapraszamy TU.    

Dziś zdjęciowo relacjonuję ku pamięci naszej rodzinnej i tych, którzy wpadają, by zobaczyć co tam słychać w naszym lajfstajlu :))) przedszkolne jasełka Klaudusi. Jutro zapodam jeszcze jasełkowe filmiki (dziś jeden króciutki, najbardziej uroczy, moim zdaniem, na zakończenie posta).

Cały ten wpis powinien mieć podkład muzyczny "lulajże jeeezuuuniuuu, moja perełko..."i "ciiiicha noc, święęęęęta noc..." - bo córcia nasza od co najmniej 3 tygodni nuci te kolędy na okrągło, czym wprawia nas w permanentnie trwający świąteczny nastrój przed, w trakcie i nawet po świętach... 

















piątek, 22 listopada 2013

Pasowanie Klaudusi na przedszkolaka

Wszystko się udało. Tańce, recytacje, śpiewy. Tremy nie było, wręcz przeciwnie. Klaudusia była zadowolona z siebie, uśmiechnięta, pełna werwy do zabawy.  2 lata i 9 miesięcy, a taki power?! 

Mówi pełnymi zdaniami, odmienia prawidłowo końcówki, stosuje celne riposty, gdy na coś nie ma ochoty lub... proponuje inne rozwiązanie. Nazywa wszystkich członków swojej najbliższej rodziny z imienia i nazwiska oraz wie, gdzie mieszkamy. 

Jest świadoma lub inaczej - chyba ma jakąś swoją kobiecą? intuicję :), bo wie, kiedy może sobie odpuścić, a kiedy sytuacja wymaga poświęceń w imię dobrej sprawy czy efektu :))) A mówię o tym, że na co dzień trudno ją przekonać do kucyków, opasek czy spinek do włosów, bo są dla niej niewygodne. Swoją disneyowską biżuterię też raczej codziennie nie zakłada, jednak gdy czuje sama powagę sytuacji, że naprawdę zależy jej na swoim wyglądzie, to zakłada z własnej inicjatywy najbardziej niewygodną, ale kolorystycznie i stylowo pasującą według niej do stylizacji - opaskę na włosy. 

Ot prawdziwa Mała Kobietka - nasza cuuuudowna Klaudia Róża, która zakochana jest ostatnio w "Smutnej Królewnie" Natalii Kukulskiej i "Balu dla lal'. Śpiewom i tańcom nie ma końca zarówno w przedszkolu jak i w domu! 

PS Ochh TuTu prezentowała się wspaniale, 1000% do samopoczucia Dusi, to pewne. Do tego zakupiłam dwie bluzeczki w H&M rzecz jasna w klimacie księżniczkowym, różowe rajtki specjalnie na tę okazję znalazł gdzieś tata, do tego kontrastowe buciki w panterkę NEXT (rozważałam też różowe brokatowe tenisówki, ale ostatecznie zlewały się w jedną kolorową całość). Dziś zdjęcia, a juto będą filmy. 
















czwartek, 21 listopada 2013

Tiulowa tęczowa spódniczka Ochh TuTu dla Klaudusi

To nie był tani zakup, ale uczyniony pod wpływem silnych pozytywnych emocji nas rodziców, którzy wspólnie wcisnęli enter kupując wymarzoną spódniczkę tiulową dla swojej Księżniczki. 

Markę Ochh TuTu sporo z Was z pewnością zna. Wiele osób kojarzy z programu DDTVN, gdzie prezentowano uzdolnione mamy prowadzące ten tiulowy interes :) Od pierwszego wejrzenia zakochałam się w tych spódniczkach. Kiedy co najmniej kilka razy przeglądałam galerię zdjęć ze spódniczkami w wielu różnych kolorach, doprawdy sama nie wiedziałam, jaki kolor wybrać. Ja zdecydowałabym się na miętową, ale wiem, że Klaudia nie byłaby tak do końca zachwycona tym kolorem. Na razie obserwuję u Niej zainteresowanie żywymi kolorami, głównie różem i czerwienią, do tego w baaardzo intensywnych odcieniach. Dlatego decyzja zakupu padła na tęczówkę - wszystkie kolory tu są po trochu, a efekt oszałamiający.

To był zakup z cyklu - a raz się żyje :) Spełniać marzenia swojego dziecko jest tak miło! To było jedno z nich. Jutro Klaudusia wystąpi w Ochh TuTu na uroczystości pasowania na przedszkolaka. A wróciła dziś wielce uradowana, bo Pani po południu wychwalała ją do taty, że wspaniale radzi sobie z recytacją pierwszych wierszyków, cudownie tańczy i luuubi śpiewać. Jest tylko jedna niewiadoma, jak jutro poradzi sobie z tremą? Fakt, że będzie wyglądała, tak jak lubi najbardziej, mamy nadzieję, doda jej skrzydeł. Trzymamy za nią kciuki!

PS Jestem pod ogromnym wrażeniem misterności i pracochłonności wykonania. Spódniczka składa się z zapewne ponad setki wąskich paseczków tiulu zaplecionych na wstążce, która tworzy konstrukcję koła. To jest naprawdę dosłownie "ręczna robota". Jutro cykamy foty na pasowaniu Klaudusi i opowiem potem, jak sprawdziła się podczas noszenia. 

wtorek, 1 października 2013

Bo każda kobieta lubi ładnie wyglądać, nawet ta "little" :)

O tak, rzekłabym nawet, że ta nasza Fashion Little Star :))))... to doprawdy bije ostatnio rekordy dbania o siebie. Że włosy na wałki nakręca, to spoko, już normalka (na chwilę oczywiście, maszeruje do łazienkowego dużego lustra, żeby się oblukać i potem zdejmuje). Że wie co to krem, tonik, żel z drobinkami i piiiiiling - no to raczej. Że skróciła sobie, a raczej moocno wycieniowała grzywkę, z którą jej było tak sodko do twarzy, a teraz ma znów pojedyncze pasemka - to ok. Ale żeby codziennie przez wrzesień cały z coraz to większą z dnia na dzień ochotą i zapałem, pieczołowitością i radością zarazem największą szykować sobie kreacje na dzień jutrzejszy do przedszkola, które polubiła ostatnio caaałym sercem?! Nie wolno przełożyć, odłożyć, zebrać rzeczy na jedną gromadkę. Każdy element garderoby starannie ułożony przez Dusię leży "nie do ruszenia" do nazajutrz, a rankiem jest wprost w niecałą minutę ubierany!

Ten strój, aby był dla Klaudusi tym ulubionym, tudzież przez nią... akceptowalnym, winien posiadać kilka zasadniczych cech. Opowiem o tym przy innej sposobności, bowiem dziś zmykam już spać z całkiem ważnego powodu - nasz syn kończy jutro 18 lat (podczas gdy Dusia dziś skończyła 2 lata i 9 miesięcy). Jutro kameralny rodzinny tort ze świeczkami, a w weekend prawdziwe imprezowanie. Zupełnie nie mamy pojęcia, kiedy minął ten czas od narodzin naszego ukochanego pierworodnego Macieja, gdy tymczasem stał się metrykalnie dorosły... Przez tyle lat, kiedy nie było Klaudusi to on był nasza radością największą. Jak cudownie, że radochę ze swoich 18 urodzin będzie mógł dzielić z zakochaną w nim bezgranicznie siostrzyczką! 

Dzisiejszy outfit Małej Księżniczki "robi" :))) kurteczka z Pepco, tiulowa spódniczka wyszperana w SH, która sprawdza się w wielu różnych zestawach; rajtki w serduszka z Reala, buty z Daichmanna i skarpetki z koronką z dobrze zaopatrzonego przydrożnego sklepu na Warmii :), kolorowa wierzchnia kurteczka z zeszłej zimy i czapeczka z kotkiem z H&M.