Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FILMY Z KLAUDUSIĄ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FILMY Z KLAUDUSIĄ. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 marca 2016

Piąte urodziny Klaudusi

Dwa miesiące później, ale jest - foto i videorelacja z urodzin Klaudusi. Tort w klimacie serialu Violetty, dyskoteka w rytmie piosenek Violetty i duża paczka kolegów i koleżanek z przedszkola oraz góra prezentów :) Szczęście zadowolonej Córeczki - bezcenne. 

poniedziałek, 14 września 2015

A mom Ci ja mendelicek, w domu dwa, w domu dwa...


4 lata 7,5 miesiąca i taki talent sceniczny :) Klaudia Róża Pawłowska - zapamiętajcie tę dziewczynę - tako rzeczą dumni rodzice i brat :)

Występ Dusi na dożynkach Gminy Łysomice w Kamionkach nad jeziorem udał jej się znakomicie. Na koniec (czego strasznie żałuję, że nie udało mi się uchwycić na filmie) jeszcze zaimprowizowała, czym rozbawiła do łez zebraną publiczność swoim wyluzowanym mini numerem przy mikrofonie. Sorry, ale chwalimy się dziś niemiłosiernie.

Taka córka - iskierka to skarb!

piątek, 2 maja 2014

3 urodziny Klaudusi były 3 miesiące temu 31 stycznia 2014 - dziś dla przypomnienia filmy

Nasza mała piosenkarka sama świetnie sobie radzi ze śpiewaniem Sto Lat! Dziś ma już 3 lata i 3 miesiące, a tak było 31 stycznia 2014 roku...

Występy Klaudusi na przeglądzie tańca Jagielski Dance - retrospektywnie

Prze choroby Klaudusi, ospę i nasz nawał zajęć, zrobiła się dwumiesięczna przerwa w uczęszczaniu Córuchny na zajęcia tańca w Jagielski Dance Projekt. Ostatnie tańce - były to występy przed szerszą publicznością podczas przeglądu adeptów tej szkoły. 

Przeżycie dla Klaudii, a dla nas wzruszenie, że nasze maleństwo już prezentuje się na scenie. To było już dwa miesiące temu. W poniedziałek 5 maja rozpoczynają się egzaminy maturalne Macieja, więc i teraz chyba nie znajdziemy czasu na dojazdy na zajęcia z tańca. Klaudia ciągle o szkole tańca wspomina i do niej powrócimy już za moment w trochę bardziej sprzyjających okolicznościach. Tymczasem - wspomnienia.


sobota, 22 lutego 2014

Balet dla 3-latków w Toruniu nareszcie jest i Klaudia jest w swoim żywiole

O zajęciach tanecznych myśleliśmy dla Klaudii już od dawna. Można powiedzieć, że ona swoją rozpierającą ją energią, sama się wręcz tego domagała. Odcinek Jedynkowego Przedszkola pt. Taniec, który puściliśmy jej raz tak sobie upodobała, że znała go na pamięć, prosząc o powtarzanie go wiele razy i ćwicząc przy nim figury taneczne z wielkim przejęciem i dokładnością.


Już jako dwulatkę powinno się ją było posłać na tańce, ale... nie było dokąd. Bo wszystkie zajęcia taneczne były dopiero od czterech lat. Na szczęście prawdopodobnie nacisk rodziców z dziećmi podobnymi jak nasza Klaudia spowodował, że szkoły tańca w końcu pomyślały o zajęciach już dla młodszych dzieci. Podczas rozmów z mamami, gdy czekamy na nasze tańczące maluszki przy przeszklonej szybie, a one już dzielnie same ćwiczą, okazało się jak nie tylko my od dłuższego czasu szukaliśmy takich zajęć dla swoich dzieci. 


Jak się okazuje, naprawdę dzieci już dwuletnie spokojnie można byłoby angażować ruchowo w kierunku tańca. Na zajęcia, na które uczęszcza nasza Klaudusia, przychodzi też i wcale a wcale nie odstaje od grupy, a wręcz przeciwnie dziewczynka, która ma chyba nieco ponad dwa lata. Widać to zresztą po jej wzroście. Jednak percepcję ma świetną. Powtarza w mig to, co pani instruktor pokazuje i dokłada jeszcze swoje ewolucje :) 


Klaudia chodzi na tańce do naszej toruńskiej szkoły tańca JAGIELSKI DANCE PROJEKT. Co niektórzy chyba pamiętają jeszcze jak pana Jagielskiego można było oglądać w roli choreografa w popularnym show TVN-u "You Can Dance". Sama raz byłam na lajfie w Wawie jako widz :) Teraz pana choreografa spotykamy co tydzień w szkole tańca, jak osobiście dogląda ćwiczeń poszczególnych grup tanecznych.    


Dobiega końca pierwszy miesiąc mega radości Klaudusi, jak uczęszcza na swoje tańce szumnie zwane "baletem". Na razie z baletem nie mają stricte wiele wspólnego jak na moje oko, ale pewnie z czasem i baletowe figury w ćwiczeniach tanecznych maluszków się pojawią. Klaudii tańce choć są raz w tygodniu po pół godziny są przeżyciem u nas w domu dla nas wszystkich, czeka się na nie i z dumą obserwuje postępy radosnej córki na tych pięknych zajęciach ruchowych. a potem zmęczona, ale szczęśliwa kończy swój intensywny dzień!


Co ja tu będę dużo mówić - sami zobaczcie :)

niedziela, 29 grudnia 2013

Jasełkowa Panna Klaudia Róża

Kilka postów powstanie mam nadzieję teraz ciurkiem i to mocno retrospektywnie, bo grudzień nas ogromem zajęć i w dodatku chorobą Klaudusi nie rozpieszczał. A i dziś gorączka i katar numer 1853 znowu Dusieńce kochanej naszej się przydarzyły. Dużo nas w domu było chorobowo, ale tym bardziej brakowało sił i czasu, by ogarnąć wszystko z zaliczającą kolejny skok rozwojowy z niespaniem w ciągu dnia Klaudusią. Nieregularne pory snu, syropy, inhalacje, wizyty w dziecięcym szpitalu, a to z zapaleniem oskrzeli, a to podejrzeniem zapalenia płuc - dało w kość. Spieszę więc nadrabiać zaległości blogowe, bo i chęć jest wielka i materiału zdjęciowo-"wydarzeniowego" jest bez liku.

Jak miło, że jest INSTAGRAM - kto nas śledzi, ten wie, że ciągle coś z Dusią wymyślamy. Do odwiedzania naszego instagramu VINTISTYLE gorąco zapraszamy TU.    

Dziś zdjęciowo relacjonuję ku pamięci naszej rodzinnej i tych, którzy wpadają, by zobaczyć co tam słychać w naszym lajfstajlu :))) przedszkolne jasełka Klaudusi. Jutro zapodam jeszcze jasełkowe filmiki (dziś jeden króciutki, najbardziej uroczy, moim zdaniem, na zakończenie posta).

Cały ten wpis powinien mieć podkład muzyczny "lulajże jeeezuuuniuuu, moja perełko..."i "ciiiicha noc, święęęęęta noc..." - bo córcia nasza od co najmniej 3 tygodni nuci te kolędy na okrągło, czym wprawia nas w permanentnie trwający świąteczny nastrój przed, w trakcie i nawet po świętach... 

















wtorek, 3 września 2013

Adaptacja Klaudusi w przedszkolu rozpoczęta

Na razie tylko po dwie godziny dziennie z rodzicami, pod koniec tygodnia na dwie godziny dzieci zostają już same z paniami. Wczoraj z Klaudusią byłam ja, dziś będzie wspierał Dusieńkę starszy brat, pojutrze tata, a w dwa ostatnie dni, znowu ja - nieźle nam to miesza w grafiku naszych prac i szkoły, ale taki czas u maluchów, które mają dopiero nie lada zadanie - w mig oswoić się z nowym otoczeniem - to dopiero wyzwanie. 

Jak Klaudusia pierwszego dnia? Najpierw ostrożnie, nieco nieśmiało, potem coraz bardziej zaczęła bawić się z innymi dziećmi, a co jakiś czas wspólne śpiewanie i pląsy na koniec ożywiły ją do reszty - co widać na filmiku. 

Zaliczyła jeszcze usilnie błagając wizytę na placu zabaw, ciągnąć mnie za spódnicę z sześć razy i nawołując, abyśmy już poszły, gdy ja płaciłam za komplet materiałów przedszkolnych :)) Pogoda była iście głęboko jesienna, głowę urywało, ale plac zabaw był taki wspaniały... Skończyło się prawie na płaczu pół drogi do domu rzewnymi łzami, jak to mama niedobra, że na wietrze, chłodzie i siąpiącym już deszczu bawić się nie pozwoliła dłużej... 

W domu była powtórka z rozrywki - brała nas wszystkich za ręce i kazała tańczyć w kółeczku :)))