Oczywiście tak z przymrużeniem oka, bo ani ja prawdziwą Marilyn Monroe nie jestem ani fryzura nie jest wiernym nawiązaniem do oryginału, ale inspiracja w stylizacji towarzyszyła nam wspólnie z Anetą Foks, w której Studio Fryzjersko-Kosmetycznym powstała moja dzisiejsza fryzura.