wtorek, 16 maja 2017

Pole - piękne i... niebezpieczne

Wybraliśmy się ostatnio z Klaudią na spacer. Piękna pogoda, słońce, błękitne niebo. Chciałyśmy pooddychać świeżym powietrzem, a tu guzik. Zamiast naturalnej aury, podczas spaceru spotkałyśmy kilku rolników, którzy akurat robili opryski na polach i dopadły nas ich zapachy. Padło pytanie ze strony dziecka - a czy te zapachy to nam czasem nie zaszkodzą? Czy my się nie zatrujemy?  Trzeba było odpowiedzieć, a odpowiedź wcale nie była prosta. 

No bo właśnie, czy i w jakim stopniu takie opryski zapewne na szkodniki nie są szkodliwe też dla nas, ludzi. Zapewne wówczas nie powinniśmy chodzić w pobliżu, żeby się niepotrzebnie narażać na potencjalne zatrucia. No, ale jeśli już jesteśmy na wycieczce rowerowej  czy spacerze, to nie uciekniemy nagle w inne miejsce. Właściwie też od razu przyszła mi myśl, a ciekawe, jak się chronią rolnicy przed zatruciami. Przecież w oparach substancji, które mają zabijać szkodniki, oni spędzają pewne kilka godzin. I nie są to często te najnowsze ciągniki zamknięte na cztery spusty z klimatyzacją w środku, lecz jakieś sprzęty starszej generacji? Maseczki?  Ciekawe, czy ich organizm na tym nie ucierpieli?

Z ciekawości sprawdziłam też, co się dzieje, gdy jednak dojdzie w rolnictwie do jakichś nieszczęśliwych wypadków, w tym zatrucia pestycydami. Natrafiłam na centrum odszkodowań, które zajmuje się m.in. refundacją poniesionych strat związanych z uszczerbkiem na zdrowiu w rolnictwie. Otóż rolnicy są objęci specjalną polisą OC (zapewne muszą ją wykupić), która chroni ich przed finansowymi konsekwencjami za szkody, które powstały w wypadkach w gospodarstwie rolnym. One najczęściej dzieją się przy żniwach, ale też w przypadku prac polowych prowadzonych na pochyłych powierzchniach, kiedy może dojść do przewrócenia się ciągnika lub innej maszyny na polu. Polisy obejmują też pozostałe zdarzenia, inne szczegółowe, w tym zatrucie pestycydami i ich konsekwencje. Rolnicy mogą się więc ubiegać o poniesioną stratę za uszczerbek na zdrowiu. 
 
A co z przypadkowo zatrutym spacerowiczem? Ciekawe czy ktoś o tym już pomyślał?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Twój komentarz, pozdrawiam