niedziela, 4 października 2015

Rozwój malutkiej - tak etykietowałam wpisy o zmianach w życiu Klaudii

Teraz to już nie jest taka całkiem malutka istotka - 4 lata i 9 miesięcy pannica. Panie z przedszkola już od dawna chwalą ją za doskonałą dykcję, nie bez przyczyny więc dostaje co i rusz szansę na występy solowe w inscenizacjach bajek czy przy wcielaniu się w rolę wykonawczyni czasami trudnych piosenek, które na filmikach można było posłuchać m.in w tych postach: TU i TU

Dziś w niedzielny poranek rozczuliła mnie pomysłowym rysunkiem, który powstał z obrysu jej dłoni. Zauważcie, że paznokcie są narysowane "z profilu", a nie tak po prostu na płasko. Poza tym, żeby było ciekawiej, a jakże, dłonie ozdobiła gwiazdkowymi tatuażami z wkomponowanymi serduszkami (jej ulubionym motywem). Rysunek jak zawsze jest pięknie podpisany.


To, że zaskakuje nas i wszystkich dookoła swoją niespożytą energią, to już standard, ale to jak całymi dniami rysuje, koloruje, przykleja, zamalowuje wszystkie rolki po papierze toaletowym, wymyślając z nich przeróżne figury i zwierzątka, liczy sylaby w wyrazach, pisze wyrazy z pamięci - to doprawdy napawa nas tyleż niedowierzaniem, co dumą. 


Pani ostatnio w przedszkolu podzieliła się spostrzeżeniem, że Klaudia jest w każdej z prac niezwykle kreatywna. Widać to np. na przykładzie prac plastycznych, kiedy nie tylko starannie i niezwykle barwnie wykonuje prace, ale też zawsze dodaje jakiś dodatkowy element od siebie, np. na rysunku dziewczynki z psem brakowało według niej miseczki z wodą dla pieska, więc ją dorysowała.    


Klaudia na łyżwach. 
- Ta korona, mamo, to kask taki jest, wiesz?! :)


A już w jednym z kolejnych postów - Klaudia na zakupach :) Śledźcie nas na INSTAGRAMIE

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Twój komentarz, pozdrawiam