czwartek, 27 stycznia 2011
Wiesci ze szpitala... na razie nie rozpakowana :)
Internetu na dobre w telefonie komorkowym :) w zwiazku z czym przeczytalam Wasze. Komentarze, ale na razie nie obcykalam jeszcze opcji publikacji... Dzięki wielkie, że o mnie myslicie :)
Natomiast jeśli chodzi o tematyczne wiesci co do mojej brzemiennosci - to jestem w szpitalu i owszem - bo byly problemy we wtorek z uchwyceniem KTG malutkiej, a dziś mialam USG, ktore nadal wykazuje wszystko w normie (Mala ma 3800) czekam na decyzje lekarzy, czy nadal mnie obserwuja, czy odsylaja do domu na czekanie na skurcze, czy podejmuja decyzje o CC?! Pewnie pobede w szpitalu przynajmiej do piatku. Pozdrawiam Was i już nie mogę się doczekac, by napisac tu, że już Mala Klaudia jest na swiecie :)))
poniedziałek, 24 stycznia 2011
Moje, a właściwie... nasze kulinarne zachcianki w 41 tygodniu ciąży :)
Przez ostatnie dwa tygodnie pobytu w domu, moim uzależnieniem w przedpołudniowym czasie samotności, kiedy mąż w jest w pracy, a syn w szkole - są cienkie parówki na przemian z mandarynkami :)))), od czasu do czasu zamiast mandarynek pochłaniam banany i jabłka...
Tak więc, w weekendy, gdy trochę więcej czasu, faceci moi postanowili znów wymyślić coś smakowitego - uradzili, by zrobić bułeczki. Otworzyli więc książkę z przepisami Marka Łebkowskiego i ciach - do pracy!
W niedzielne popołudnie upichcili więc bułeczki z farszem z białej kiełbasy... no i tak im zasmakowało (nie muszę chyba dodawać, że mi oczywiście też :))), że dziś na późny podwieczorek były własnoręcznie zrobione przez nich "cebulaki" z barszczykiem...
To się nazywa trafiać przez żołądek do serca ciężarnej kobiety - Kocham ich za to nad życie :)))))))
niedziela, 23 stycznia 2011
sobota, 22 stycznia 2011
I'm yellow
41 tydzień ciąży zaczynamy... czyli "jazda po terminie"
Dla udokumentowania tej podręcznikowej daty wyliczonego porodu, zamieszczam więc na pamiątkę fotkę brzunia z dzisiaj z Maleńką nadal w środku...
czwartek, 20 stycznia 2011
Kołyska dla Malutkiej Księżniczki przygotowana...
Tymczasem oprócz łóżeczka przygotowanego już wcześniej, "na deser" nasza sentymentalna kołyska, odrestaurowana po naszym starszym synu czeka na Klaudię Różę...
środa, 19 stycznia 2011
I'm sorry :), continued memories...
Karmienie piersią 15 lat temu :)
Jak będzie tym razem, okaże się już za chwilę, już za momencik :))))
wtorek, 18 stycznia 2011
Random memories
Boston - a continuation of sentimental memories
Ale o co kaman? - Otóż na fali moich sentymentalnych powrotów do przeszłości oraz pod wpływem autorki bloga KLAMOTY , która przypomniała utwór Scorpionsów WIND OF CHANGE, u mnie odżyły kolejne retro wspomnienia... Bo - kolejnym naszym zespołem, którego słuchaliśmy w naszym narzeczeństwie z moim Lubym - był zespół młodości mojego wówczas przyszłego męża - Boston.
Te dwa utwory, które załączam poniżej, były naszymi ulubionymi, choć całą kasetę, słuchaną najczęściej w aucie - znaliśmy właściwie na pamięć...
poniedziałek, 17 stycznia 2011
"Coco i Igor" na bezsenność w 40 tygodniu ciąży
Postanowiłam więc przeczytać książkę "Coco i Igor", którą koleżanka pożyczyła mi już 8 lat temu, a ja - o zgrozo - przez te 8 lat nie miałam natchnienia jej przeczytać. Natomiast teraz pod wpływem wzmożonych modowych zainteresowań i dziwnego, wolnego czasu końcówki ciąży, w końcu doczekała się mojej uwagi. Tym sposobem została "schrupana" w jeden dzień i pół nocy.
No i znów intuicja mnie nie zawiodła :) - bohaterowie: Coco ma 37 lat, a Igor 38, kiedy opisuje się ich perypetie, nie mogłam więc tej książki przeczytać wcześniej, niż teraz, gdy sama mam 38 lat :))))
historia to niezbyt moralna, ale do bólu prawdziwa i nie bez dużego wpływu na rozwój tych dwóch wielkich osobowości żyjących na przełomie XIX i XX wieku - Coco Chanel i Igora Strawińskiego, zajmująca zaś swoją treścią na tyle, by oderwać się od ciążowych myśli oczekiwania na poród...
teraz dla odmiany jestem śpiąca, bo finał czytania odbył się o godzinie 2:30 nad ranem, ale niestety - taka moja dola jeszcze w tym 40-tym, ostatnim - mam nadzieję - tygodniu ciąży...
niedziela, 16 stycznia 2011
Imię Klaudia.... hmm, poprzewidywać można, a jak będzie, zobaczymy :)
Któż z rodziców nie szpera, nie szuka, jakie znaczenie wiązać się będzie z imieniem jego dziecka, a potem sprawdza, czy rzeczywiście ma to odzwierciedlenie w przyszłym życiu swojego szkrabka...
Ja sobie też poszperałam na temat imienia przyszłego mojej córeczki - KLAUDIA...
a więc, np....
W starożytnym Rzymie był sławny ród Klaudiuszy, patrycjuszy arystokratów, z którego pochodzili nawet cesarze. Imię Klaudia (Claudia) oznaczało córkę z tego rodu. Imię to od początku było związane z najwyższymi sferami i arystokratyczny blask pozostał przy nim do dziś.
Liczba imienia Klaudia równa jest dziewięć. Dziewiątka oznacza ludzi, których ambicje sięgają wysoko i którzy budują swoje kariery, nie przejmując się tym, co powiedzą ich rodzice i nauczyciele.
Imię to ma charakter powietrzny i właściwy dla planety Wenus, dlatego Klaudie nie tylko mają wrodzony wdzięk i znają się na modzie, tańcu i sztuce, lecz ponadto bywają romantycznymi idealistkami. Zwykle trafiają na sprzyjające okoliczności, dzięki czemu wiele z ich młodzieńczych marzeń szybko staje się rzeczywistością. Klaudie łatwo zjednują sobie przyjaźń i sympatię innych ludzi; często mają wpływowych przyjaciół, na których w potrzebie mogą liczyć.
Imię Klaudia pozostaje w najlepszej zgodzie z powietrznym znakiem planety Wenus, czyli Wagą; odpowiednie jest także dla Wodnika i Ryb. Ze względu na zakodowane w nim dążenie do doskonałości może też być z powodzeniem nadane Pannie lub Koziorożcowi; ze względu na związki z życiem wyższych sfer odpowiednie będzie dla dziewcząt ze znaków Lwa, Byka i Strzelca. Wydaje się też, że tym imieniem nie będą zachwycone Barany, Raki ani Skorpiony.
źródło: http://astrologia.interia.pl/imiennik/imie?s=KLAUDIA
* Nasza Klaudia będzie najprawdopodobniej Koziorożcem albo Wodnikiem, a więc może będzie dążyła do doskonałości? Nie obraziłabym się, gdyby miała kontakt w swoim życiu ze sztuką, tańcem i modą... Marzymy, marzymy, a jak będzie zobaczymy :))))
sobota, 15 stycznia 2011
Sentiments associated with the Kora and Maanam
O "przebierankach" nie było mowy, twardniejący brzuch, mega ruszające się dziecko wewnątrz, niewygodnie przy kompie, ciągle "polegiwanie", spanie, uderzenia gorąca, niezgrabne poruszanie się po domu na przemian z manią sprzątania, prasowania...
W chwilach mojego tzw. "polegiwania" czytam odkładaną z roku na rok, z miesiąca na miesiąc - książkę Coco i Igor Chrisa Greenhalgha, m.in. też pod wpływem tego pokazu Chanel 2011...
Więc, wracając do meritum, iż wzięło mnie na sentymenty, kiedy dziś w końcu poczułam się lepiej - przypomniałam sobie nasz "muzyczny kawałek", którego słuchaliśmy w roku 1994, kiedy poznaliśmy się z moim niedługo późniejszym mężem :) - utwór Róża Maaanamu. To z cytatami z tej piosenki dostawałam pierwsze liściki od Lubego... to wtedy dostawałam białe, a potem czerwone róże...
Ale żeby nie było tak tylko wspomnieniowo i muzycznie, to przypomniałam sobie, że podówczas :), w połowie lat dziewięćdziesiątych to Kora właśnie była tą kobietą, która imponowała mi swoim lookiem, energią i odwagą w kreowaniu swojego energetycznego wizerunku...
Skąd się wzięła, co robiła i jak wyglądała, można poczytać i popatrzeć choćby na http://www.plejada.pl/
skąd pochodzą m.in.poniższe fotki...
ciekawe, kto z Was KORĘ pamięta, kto lubi, a... kto nie...
czwartek, 13 stycznia 2011
Akcja Mama Glamour 2011 - polecam wszystkim ciężaróweczkom :)
Na koniec mojej ciąży, koleżanka szafiarka o pseudonimie Nurka, czyli w rzeczywistości Agnieszka (mama 4-letniej Hani), autorka modowego bloga http://focho-ciuchy.blogspot.com/
postanowiła reaktywować swój otwarty na początku zeszłego roku blog
http://mamaglamour.blox.pl/html
Ja jestem pierwszą bohaterką ogłoszonej przez Agnieszkę akcji Mama Glamour 2011.
Wpadnijcie na http://mamaglamour.blox.pl/html
Może akcja też Wam się spodoba :)
Cool 13 January for me - because "Nurka" from FOCHOCIUCHY had the great idea of "www.mamaglamour.blox.pl"
Dzisiejszy 13-ty potwierdził moją osobistą regułę, a to za sprawą przesympatycznej blogerki Nurki, autorki popularnego bloga modowego http://focho-ciuchy.blogspot.com/, który z pewnością zna i odwiedza wiele z Was.
Nurka reaktywuje właśnie swój drugi blog, poświęcony różnym tematom związanym ze specyficznym światem kobiet w ciąży i w ogóle mam - ich spojrzenia głównie na modę, ale nie tylko... Właśnie ogłosiła akcję Mama Glamour 2011 - a ja jestem pierwszą bohaterką jej wywiadu :)
W imieniu swoim i Nurki, zapraszam, jeśli macie ochotę, do odwiedzin nowego, fajnego, kobiecego portalu:
i coś do posłuchania na zakończenie cool-owego 13-tego...



